Do Rzeczy: sztuka lawirowania

Teaser

Kameleon, Zelig, oportunista – z takimi określeniami Donald Tusk może przejść do historii. Mocno zapracował na to, aby tak oceniać jego polityczną biografię. W najnowszym wydaniu Tygodnika Do Rzeczy – wszystkie twarze Donalda Tuska.

Ponadto w numerze: „Homoterror na uniwersytecie”, wkurzony do czerwoności Janusz Piechociński, Antoni Macierewicz w rozmowie z Cezarym Gmyzem oraz Vaclav Klaus o Czechach, Polsce, Rosji i Europie.

Nawet jeśli to prawda (…) że cała debata na temat związków partnerskich była tylko zasłoną dymną, że dzięki niej premier mógł odwrócić uwagę opinii publicznej od coraz bardziej dotkliwego kryzysu, to pozostaje faktem, że po raz pierwszy na taką skalę uruchomiono w Polsce mechanizm znany z innych krajów: wielką medialną nagonkę na obrońców status quo – pisze we wstępniaku do najnowszego numeru Do Rzeczy redaktor naczelny, Paweł Lisicki. I dodaje, że po raz pierwszy udało się przekonać opinię publiczną, a przynajmniej znaczną jej część, że agresorami, którzy gwałcą pokój społeczny, nie są radykałowie, ale właśnie ich przeciwnicy. Współczucie dla radykałów, pogarda dla zwolenników tradycyjnego porządku – kampania propagandowa ruszyła. W tym starciu na razie wygrali ci drudzy. Tylko na jak długo?  - pyta Lisicki.

Nagonka zresztą wylała się poza media. Na Uniwersytecie Poznańskim zwolennicy związków partnerskich prześladują naukowców, którzy odważyli sie bronić prof. Krystyny Pawłowicz. Formy ataku są wyjątkowo obrzydliwe. Zaczęło się od listów otwartych, skończyło - na filmiku z parą homoseksualistów, którzy przyszli nawracać „nieprawomyślnego” naukowca. Filmik został nakręcony w połowie ubiegłego tygodnia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. To jedna z odsłon konfliktu, który w ostatnich dniach głęboko podzielił poznańską uczelnię. Zważywszy na temperaturę sporu: ciąg dalszy zapewne nastąpi. Ale póki co do władz rektorskich Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu nie wpłynęła żadna oficjalna skarga dotycząca wspomnianego wydarzenia. Dlatego władze uczelni żadnych działań nie podejmują. „Homoterror na uniwersytecie” – w najnowszym wydaniu Tygodnika Do Rzeczy.

Tematem numeru jest jednak premier Donald Tusk i jego… sztuka lawirowania. Kilka lat temu Polacy proszeni  w badaniu o wskazanie polityka, który najczęściej kłamie i nie dotrzymuje obietnic, najchętniej wybierali Donalda Tuska. Jak to możliwe, ze człowiek cieszący sie tak złą opinia wciąż jest tak wpływowy? Jak wyjaśnić fenomen dużego poparcia dla polityka, który uważany jest przez wyborców za kłamcę? Jak wyjaśnić fakt, że Polacy pozwalają mu się okłamywać? Wbrew pozorom nie ma w tym nic zdumiewającego, jeśli się pamięta, że mówimy o kraju, który zaledwie dwie dekady temu uzyskał formalną suwerenność po wieloletniej niewoli, i nie tylko do dziś nie przemógł postkomunistycznego dziedzictwa, ale wręcz się pod tym względem cofnął – pisze w Do Rzeczy Rafał A. Ziemkiewicz.

A Piotr Gursztyn dodaje, że Tusk może przejść do historii jako kameleon, lawirant i oportunista. Na razie ktoś mógłby powiedzieć, że to ocena na wyrost. Ale gdy sięgniemy do już wydanych biografii Tuska, wątek jego kameleonowatych zachowań i porównania do Zeliga nie jest wcale marginesem. Jest charakterystyczne, że wszystkie inne postaci polskiej polityki obrzucane są najróżniejszymi obelgami, ale raczej żaden z nich nie był porównywany do postaci z komedii Allena. Donald Tusk przekroczył tolerowaną w polityce normę taktycznych zwrotów – pisze Gursztyn w Do Rzeczy, przypominając kolejne maski premiera.

Można uznać, że Tusk idzie drogą swoich odpowiedników na Zachodzie, którzy skapitulowali pod presją dominujących ośrodków i przyłączyli się do nich. (…)  Różnica między nimi a Tuskiem polega jednak na tym, że kapitulując w sprawach zasadniczych, usiłują oni bronić innych politycznych celów swoich ugrupowań. Ustępują zresztą dopiero, gdy opinia publiczna zostanie spacyfikowana i zdominowana przez kontrkulturowe środowiska. (…) Tusk sam otwiera drogę kontrkulturowej krucjacie i nie broni niczego poza swoim osobistym interesem. Wszystko wskazuje na to, że kwestie ideowe są dla niego obojętne – komentuje z kolei Bronisław Wildstein.

Na łamach Do Rzeczy także – wicepremier. Janusz Piechociński w rządzie Donalda Tuska jest od niedawna, ale już jest wkurzony. Do czerwoności. PSL ma jasne stanowisko i jest w tym przewidywalne. Szanujemy i nie komentujemy tego, kto jak głosuje. W tym Sejmie widać to wyraźnie, nie ma większości dla zmiany. Tym bardziej wkurza mnie do czerwoności kolejny happening Janusza Palikota pod tytułem „Anna Grodzka”. Od tego, czy za nią zagłosuję, czy nie, ma zależeć, czy jestem tolerancyjny albo nowoczesny? Przecież to absurd. (…) Idąc tym tokiem rozumowania, w prezydium Sejmu powinni znaleźć się jeden gej, jeden imigrant, jeden niepełnosprawny, jedna osoba poczęta metodą in vitro, jedna kobieta, jeden repatriant i jeden transwestyta – mówi w rozmowie z Mariuszem Staniszewskim. Wywiad z Januszem Piechocińskim – w Tygodniku Do Rzeczy.

Z kolei Cezary Gmyz rozmawia z Antonim Macierewiczem. Mamy wysoce prawdopodobną tezę, że doszło do zamachu. Wystarczająco długo jednak zajmowałem się służbami specjalnymi, by na tym etapie przesądzać, kto mógł być autorem tego zamachu – jeśli do niego doszło. To niektórzy członkowie rządu i komisji Millera – co jest niezwykle – sugerowali odpowiedzialność Rosjan za katastrofę smoleńską – mówi w wywiadzie szef zespołu parlamentarnego ds. badania katastrofy. Jego zdaniem, na tym etapie nie da się jednak tego potwierdzić. Niestety, wciąż nie pobrano materiału z najważniejszych części wraku, niezbędnego do przeprowadzenia badań pod tym kątem – mówi Macierewicz. Krytycznie ocenia też wyemitowany przez National Geographic film „Śmierć prezydenta”. Jego zdaniem, film to absolutna manipulacja. Dlaczego – o tym w najnowszym wydaniu Tygodnika Do Rzeczy.

W Do Rzeczy jeszcze jedna ważna rozmowa. 7 marca prezydent Czech Václav Klaus przekaże urząd swojemu następcy. Klaus nie pasował do dość powierzchownych w Polsce opinii, uznających styl Václava Havla za jedyny wzorzec czeskiej polityki. Klaus był inny. Nie należał do partii komunistycznej. Do liberalnych poglądów dojrzewał, robiąc karierę naukową w Czechosłowackiej Akademii Nauk. Po 1989 r. zdecydowanie odrzucał opozycyjne poczucie wyższości, z jakim byli dysydenci wypowiadali się na temat polityki. Klaus był zimnym realistą – zarówno

gdy w 1989 r. jako pierwszy niekomunistyczny minister finansów zaczynał reformy, jak i w 1992 r., gdy zaakceptował podział Czechosłowacji – pisze Piotr Semka we wprowadzeniu do wywiadu z byłym już właściwie prezydentem Czech. A sam Klaus podkreśla swój szacunek dla Polski, która w przeciwieństwie do mojej ojczyzny – szanuje sam siebie. Rozmowa z Vaclavem Klausem – w Do Rzeczy.

Tygodnik Do Rzeczy w kioskach od poniedziałku, 11 lutego. E-wydanie tygodnika – już w niedzielę u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. na witrynach e-kiosk (www.e-kiosk.pl), eGazety (www.egazety.pl) oraz Nexto (www.nexto.pl). Tygodnik jest również dostępny w AppleStore (iOS) – https://itunes.apple.com/pl/app/wprost-kiosk/id459708380?mt=8 oraz w GooglePlay (Android): https://play.google.com/store/apps/details?id=com.paperlit.android.wprost#?t=W251bGwsMSwxLDIxMiwiY29tLnBhcGVybGl0LmFuZHJvaWQud3Byb3N0Il0

Osoby, którym nie udało się kupić numeru 1, mogą zamówić prenumeratę wydawniczą od tego właśnie numeru - i wtedy otrzymają drukowany egzemplarz „jedynki” wraz z kolejnymi numerami. Prenumeratę można zamówić na stronie internetowej wydawcy - http://prenumerata.wprost.pl/zamowienie/p,do-rzeczy/.

Tygodnik Do Rzeczy to nowy tytuł kierowy przez Pawła Lisickiego. Ukazuje się od 25 stycznia 2013 r. Jest pismem konserwatywno-liberalnym. Na łamach „Do Rzeczy” publikują dziennikarze związani wcześniej z tygodnikiem "Uważam Rze" m.in.: Paweł Lisicki, Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz, Piotr Semka, Cezary Gmyz, Piotr Gabryel, Marek Magierowski, Andrzej Horubała, Waldemar Łysiak oraz wielu innych znanych i cenionych autorów. Wydawcą tygodnika jest spółka Orle Pióro, której inwestorem strategicznym jest Platforma Mediowa Point Group (GPW: POINTGROUP, PGM, www.point-group.pl) i jej prezes, Michał M. Lisiecki.     

< 234159" >
Źródło Platforma Mediowa Point Group SA. Dostarczył netPR.pl
Authors

Related posts

Top